Lena
Obudziłam sie wtulona w Marco. Powoli wstałam by go nie obudzić. Zrobiłam tosty i siadłam w jadalni. Poszłam sprawdzić czy Mario już wrucił. Spał wtulony w poduszke. Szybko zrobiłam mu zdjęcie. Zbliżała się 10. Podeszłam do Marco i go połaskotałam. Wywrucił mnie na kanape i klęknoł na demną. Uśmiechał sie tak jakby miał zaraz dać jaką kare za łaskotanie.
-Puść!
-Ciszej bo jeszcze Mario obudzisz...
-Reus puszczaj!
-Nie bądź taka
-Jaka?
-Taka...
Zbliżył swoją twarz do mojej. Prawie mnie pocałował. Do domu wleciał Kuba i Robert. Ja i Marco spadliśmy z kanapy. Tym razem ja byłam nad nim. Letko sie schyliłam żeby nas nie zobaczyli. Letko musnełam usta blondyna.
-Ej no!
-Robert zamknij sie!-krzyknełam
-Zabrali sie za robienie maleństw
Kuba podbiegł do nas.
-Wiecie że powiniście być nago...
-Kuba ty idioto!
Chciałam wstać ale Marco przyciągnoł mnie do siebie.
-Co robisz dziś wieczorem?-szepnoł
-Nie wiem a co?
-Zabiore cie gdzieś...
Pojechaliśmy na trening. Robert i Kuba opowiadali wszystkim że uprawiam sex z Marco. Ale gdy Langerak spytał czy za 200 euro pobawie sie z nim włóżku... wściekłam sie. Dostał o demnie z liścia.
-No co?
-Idiota!
Rozpłakałam sie nawet nie wiem dla czego.
-Przepraszam-powiedziałam spokojnie
Marco przytulił mnie i powiedział żebym sie nie przejmowała. Postanowił zabrać mnie na kolacje. Wybrał cudowną restaracje. Bawiliśmy sie świetnie.
-A co byś zrobiła gdyby to był sen?
-Cieszyła bym sie że śnił misie tak cudowny sen...
-A o czym marzysz?
-O pocałunku w strugach deszczu a ty?
-Żeby zaczeło padać :)
I jak na zawołanie rozpadało sie. Marco sie zaśmiał.
-A więc moge cie pocałować?
-Wyrażam zgode...
Przyciągnoł mnie do siebie i wpił sie w moje usta. Bardzo tego pragnełam.Tak jak by spełniły sie moje marzenia. Przez reszte nocy chodziliśmy po mieście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz